BusinessTalk.pl - eBiznes Forum
NOWY BusinessLite.pl - Internetowy magazyn nie tylko o e-biznesie
Redakcja : PressRoom : Partnerzy
Strona główna | Aktualności | Artykuły | Recenzje | Ludzie - wywiady | Nasze Forum
Kreatywną księgową od wczoraj zatrudnię
07.2008
 

Czym jest kreatywność? Masz Google i nie wiesz. nie wstyd Ci? Jako osoba kreatywna już dawno znalazłbyś sam odpowiedź na to pytanie, stworzył sobie własną definicję albo stwierdził "a co mnie to obchodzi, jest tyle ciekawszych rzeczy do roboty". Jako, że jednak ten pseudoartykulik ma dotyczyć jej tematyki warto choć pobieżnie sprawę omówić.
Po mojemu.

Psychologia (zarówno jej poważne, jak i mniej poważne nurty typu NLP) próbuje znaleźć jedną, spójną definicję zjawiska zagłębiając się dodatkowo w jego istotę. Jednak jak w przypadku wielu podobnych idei ciężko dokładnie powiedzieć na czym polega. Ja osobiście wszystkie te definicje wrzucam do jednego worka, który zawiązuję ciasnym sznurkiem o treści: kreatywność to umiejętność rozwiązywania problemów i zadań w sposób wbijający ludzi w glebę. Z wrażenia, nie siłowo. Jeśli udaje Ci się zrobić coś w sposób niestandardowy, nieszablonowy czy zadziwiający, znak to że postąpiłeś kreatywnie. Czy oznacza to, że jesteś kreatywny? Niekoniecznie, ale przynajmniej wiesz, że bywasz.

Co znaczy być kreatywnym? To też zależy. Kiedyś osoba twórcza czy kreatywna uważana była za jednostkę wybitną. Geniusze muzyczni, techniczni, malarscy, polityczni, handlowi itp. byli po prostu takimi z powodu talentu i odrobiny pracy. Reszta ludzi musiała się zadowolić codzienną pracą, rozmnażaniem i wyrokiem skazującym na zapomnienie w tłumie (mimo śmiesznie małej populacji ludzkiej na świecie). Potem przyszło parę rzezi, buntów plebsu, krwawych łaźni na elicie, jakaś rewolucja (ach Ci Francuzi) i świat oficjalnie zaczął twierdzić, że wszyscy ludzie muszą być równi. Zasada ścinania tych za wysokich i rozciągania kołem tych za niskich odbiła się także na poglądach dotyczących kreatywności i twórczości, bo z powodu poprawności politycznej egalitaryzm nakazuje nam wszystkim twierdzić, że kreatywni są wszyscy, tylko jedni mniej a inni bardziej. W ten sposób jedni siadają przy gwoździach płacząc, że nie mają młotka, a inni przybijają je obuszkiem toporka.

Twórczość i kreatywność przejawiać się może w różnej skali. Nieznany nikomu człowiek, który odkrył cudowne zastosowanie koła lub rozpalił pierwsze ognisko dokonał odkrycia na skalę światową tworząc życie ludzkie możliwym, kto inny pisząc wtórną i prymitywną książkę na temat tego co DaVinci wiedział o potomstwie Chrystusa stał się znanym na całym świecie milionerem. Taka karma. Zdarzają się przypadki dzieci, które w zaciszu domowym same odkrywają to, co starożytni grecy musieli zauważać po długich obserwacjach, albo różne odkrycia techniczne dokonywane są niezależnie od siebie w różnych miejscach świata. Pytanie brzmi: czy można sprawdzić jak bardzo jest się kreatywnym? I co można zrobić, żeby bardziej kreatywnym się stać?

Sprawdzać teoretycznie można wszystko. Psychologowie dysponują kilkoma różnymi testami dotyczącymi mierzenia kreatywności. Testy różnych zastosowań, uzupełnianie rysunków. wszystko to stara się w jakiś sposób mierzyć zdolność do tworzenia różnorakich, jak najbardziej różnorodnych rozwiązań. Jednak jest w tej kwestii jeden problem: jak można ustalić schemat nieschematycznego postępowania? Testom tym daleko od doskonałości, ale jakby nie patrzeć lepszych nie ma i jeszcze długo nie będzie, więc cieszmy się tym co mamy. Ludzkość przetrwała tysiące lat nie mając pojęcia, że bez chodzenia do lekarza nie da się normalnie żyć. Wprawdzie dostępu do tych narzędzi dla każdego nie ma (choć możecie zapytać jakiegoś psychologa, czy Was nimi nie przebada), to sami możecie zrobić sobie coś podobnego. Nudzisz się w pracy? Więc weź losowy przedmiot z biurka i zastanów się na ile różnych sposobów mógłbyś nim zrobić coś złego szefowi albo klientowi. Im więcej zastosowań znajdziesz, tym bardziej twórczy jesteś. Przynajmniej w kwestii robienia złych rzeczy. Jeśli masz szefową albo klientki nie stosuj tej metody: rozwiązania będą naprawdę mało twórcze i niedżentelmeńskie.

 

Coś innego? Zrobienie helikoptera z pudełka zapałek to zabawa dobra dla przedszkolaków, bo sobie z tym świetnie radzą. Ty nie dasz rady? Poskarż się redakcji! A póki co możesz poprosić kogoś o narysowanie ci kilku szlaczków, linii, figur geometrycznych, a potem korzystając z tego śmietnika bez żadnych zmian (no dobra, możesz dokonywać rotacji posiadanych elementów na płaszczyźnie) zrób plakat reklamowy filmu dokumentalnego o życiu słoni, logo akcji przeciw przemocy, ładną laurkę dla babci lub list z pogróżkami dla naszego redaktora naczelnego. Trudne? Niby nie. ale jakbyś zobaczył rozwiązania innych, uzyskane z tych samych elementów, mógłbyś przez dość długi czas się rumienić i zbierać żuchwę z podłogi. Jeśli to oni musieliby to robić na widok Twoich rozwiązań to gratuluję! Jesteś kreatywny! Ale nie ciesz się za bardzo, bo czas odpowiedzieć na pytanie: po co?

Ostatnimi czasy wracałem 550km z pewnej imprezy z kreatywnym kierowcą. Godzina trzecia w nocy, 11 osób w busie z przyczepką, na liczniku 110km/h. Jedną ręką trzyma komórkę, drugą zatyka drugie ucho żeby lepiej słyszeć, a trzymając kolanami kierownicę wyprzedza trzy ciężarówki, mimo, że droga niemal zaminowana wysepkami do zjazdów. Dodatkowo dość kreatywnie podliczył nam koszty podróży zawyżając je o 200zł i udając, że nie miał pojęcia o pomyłce słowami "o dychę nie będziemy się kłócić". Wynik kreatywności - jego firma straciła ciekawych klientów i doczekała się niepochlebnej opinii, która może nie za szybko, ale w końcu się po ludziach "rozejdzie". Czy wybierając księgową zastanawialiście się, czy jest kreatywna? Wysilcie swoje szare, kreatywne komórki i wymyślcie kilka zastosowań kreatywności w pracy takiej pani. Dlaczego więc, niemal każde CV wymaga zaznaczenia kreatywności, niezależnie od tego czy chcemy pracować w reklamie, HR, przy taśmie produkcyjnej czy przy sprzątaniu elektrowni atomowej?

Kreatywność to jakby nie patrzeć słowo ostatnio wyświechtane bardziej niż moje ulubione spodnie. Wstyd nie być kreatywnym, choć nie wiadomo nawet po co takim być, ani kto jak tą kreatywność postrzega. Na dodatek z kreatywnymi ludźmi ciężko się współpracuje, bo zamiast wykonać dokładnie powierzone zadania przez 90% danego im czasu obijają się czekając na natchnienie, przez kolejne 7% nie odbierają naszych telefonów, a w ostatnich 3% czasu wykonują zadanie w sposób na pewno skuteczny i zaskakujący, aczkolwiek zastanawiający nad sensownością płacenia takich pieniędzy za tak proste rozwiązania. Co na to poradzić? Odpowiedź jest jeszcze prostsza - skoro było to tak banalne, to dlaczego sami tego nie zrobiliśmy?

Tu chyba czas na morał. Po co nam kreaty-wność? Bo bez niej utknęlibyśmy w martwym punkcie. Sam wiesz czytelniku, co stagnacja w biznesie oznacza. Czy to znaczy, że powinniśmy postawić na kreatywność wszystkich związanych z nami ludźmi? To już niekoniecznie. Kreatywność to nie jest cecha równie przydatna jak umiejętność mówienia po polsku czy znajomość alfabetu. Nie jest każdemu potrzebna. Twoim zadaniem jest wiedzieć kto powinien się nią charakteryzować, a kto nie. Przecież to Ty najlepiej znasz swoją firmę i nikt bez przeprowadzenia odpowiednich badań nie będzie w stanie tego lepiej ocenić.

I na koniec: zapomnij o rewolucji, o równości, o boskiej sprawiedliwości i o podejściu z amerykańskich filmów, mówiącym, że każdy nieudacznik może stać się wielkim politykiem, specjalistą, bohaterem czy artystą. Jak potrzebujesz prawdziwie kreatywnej roboty - zgłoś się do specjalistów. Może i Ci pierwsi dadzą radę zrobić coś dobrze, ale Ci drudzy dają większą pewność, że nie skwaszą sprawy.

[KL]

(C) BusinessLite.pl 2008-2010
Grupa S3E Studio Kreacji i Grafiki - CALLIOPE